Jump to content

Six Ways To Keep Your Meble Growing Without Burning The Midnight Oil

From Freakapedia

Zastanawiasz się pewnie, jak łączyć wzory. To proste: wybierz jeden dominujący motyw, na przykład geometryczny pasek, i zestaw go z gładkimi tkaninami. Jeśli boisz się przesady, postaw na monochromatyczną paletę w różnych fakturach. Na przykład welurowa poduszka w kolorze granatu, obok lnianej w odcieniu écru i dzianinowej z grubym splotem. To tworzy warstwowość i głębię. Unikaj tylko zbyt wielu kontrastujących kolorów naraz – trzy to maksimum. Kiedyś wstawiłam do salonu pięć różnych odcieni, wyglądało jak na straganie. Teraz trzymam się zasady: jeden akcent kolorystyczny, reszta stonowana. I to działa nawet w maleńkim pokoju z wersalką, która musi pełnić funkcje dzienne i nocne.

Tapicerka welurowa to wybór, który często polecam klientkom z małymi dziećmi lub kotami. Welur jest przyjemny w dotyku, ale też odporny na przecieranie i łatwy do czyszczenia – plamy z soku czy kociej sierści można usunąć wilgotną szmatką. W jednym z mieszkań urządzałam kącik wypoczynkowy z tapczanem rozkładanym w kolorze musztardowym i welur dodał wnętrzu przytulności, której brakowało w białych meblach. Pamiętajcie tylko, żeby wybrać tkaninę z certyfikatem odporności na ścieranie – minimum 30 000 cykli Martindale’a, inaczej po roku tapicerka zacznie się mechacić.

Pamiętam, jak znajoma skarżyła się, że w jej kuchni nie ma miejsca na posciel dla gości, bo wszystkie szafki są wypełnione garami. Odpowiedziałam, że lozko z pojemnikiem na posciel w aneksie to genialne połączenie, ale trzeba je doświetlić od spodu, żeby łatwo znaleźć pościel o drugiej w nocy. Zamontowała taśmę LED z czujnikiem otwarcia w ramie łóżka i teraz chwali sobie to rozwiązanie. Światło w kuchni musi być praktyczne, ale też wspierać inne funkcje mieszkania.

Zaczęłam od analizy stref, bo w kuchni nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania. Nad wyspą kuchenną zawiesiłam trzy klosze z mlecznego szkła na linkach, co daje światło rozproszone, a nie rażące w oczy. Przy zlewie i płycie grzewczej zastosowałam punktowe halogeny wpuszczane w sufit, które można osobno włączać. Dzięki temu nie muszę oświetlać całej kuchni, gdy tylko nalewam wodę do czajnika. Oświetlenie kuchni naprawdę zmienia się, gdy podzielisz je na zadania.

Gdy przychodzą goście na noc, często potrzebujemy dodatkowego miejsca do spania. Wtedy doceniam meble, które łączą funkcje. Na przykład kanapa z funkcją spania w salonie może służyć jako siedzisko na co dzień, a po rozłożeniu zamienia się w wygodne łóżko. Jednak do stołu w jadalni wolę osobne krzesła, które można łatwo przesunąć. Często widzę w projektach, że ludzie wybierają ciężkie fotele, które potem blokują przejście. W moim mieszkaniu postawiłam na krzesła na cienkich nogach z metalową ramą. Dzięki temu łatwo je przesunąć, a podłoga nie rysuje się od ciągłego szurania. Do tego tapicerka welurowa w kolorze musztardowym dodaje ciepła i łatwo się czyści.

Wybór odpowiednich poduszek to jednak nie tylko kwestia koloru. Równie ważny jest wypełniacz i faktura materiału. Pamiętam, jak kupiłam kiedyś tanie poduszki z syntetycznym wypełnieniem w markecie. Po miesiącu straciły kształt, a w środku zrobiły się zbite i nierówne. Teraz stawiam na wypełnienie z kulek silikonowych lub pianki termoelastycznej. Takie poduszki dłużej trzymają formę i są przyjemniejsze w dotyku. Jeśli masz w domu łóżko z pojemnikiem na pościel, możesz je tam przechowywać, gdy nie są używane. Ważne, żeby materiał poszewki się nie mechacił i można go było prać w pralce. Len, bawełna czy welur to sprawdzone opcje. Unikaj tanich poliestrów, które elektryzują włosy i szybko się przecierają.

Przy okazji zakupu krzeseł, warto zastanowić się nad przechowywaniem pościeli dla gości. W małych mieszkaniach brakuje szaf, dlatego meble z pojemnikiem są na wagę złota. Na przykład łóżko z pojemnikiem na pościel w sypialni to podstawa, ale w jadalni też można znaleźć sprytne rozwiązania. Niektóre krzesła mają schowek pod siedziskiem, idealny na obrusy i serwetki. Ja mam jeden taki model przy oknie, gdzie trzymam zapasowe poduszki. To oszczędza miejsce i utrzymuje porządek. Pamiętajcie, że funkcjonalność nie wyklucza estetyki. Często najprostsze formy są najłatwiejsze w utrzymaniu i najlepiej komponują się z resztą wnętrza.

Nie oszukujmy się, w małych mieszkaniach każdy centymetr jest na wagę złota. Często decydujemy się na meble wielofunkcyjne, jak łóżko z pojemnikiem na pościel, żeby schować kołdry i poduszki. Ale co z tymi, które służą do dekoracji? One też muszą gdzieś mieszkać. I tutaj pojawia się praktyczny aspekt – poduszki dekoracyjne nie tylko zdobią, ale mogą pełnić rolę zapasowych siedzisk czy podpórek podczas wieczornego czytania. Kiedyś przyjechali do mnie znajomi z dzieckiem, a moja wersalka była już rozłożona. Dwie duże poduszki z welurowej tapicerki posłużyły jako tymczasowe oparcie dla malucha na podłodze. Były miękkie, bezpieczne i łatwe do wyczyszczenia. I nikomu nie przyszło do głowy, że to akurat element wystroju, a nie zabawka.